Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lutego 2014

Zupa buraczkowa z brązową soczewicą

Pyszna zupka, taki trochę barszcz ukraiński :) Dzięki soczewicy staje się bardziej sycąca.

Składniki:

  • 3 litry bulionu
  • 500g buraków
  • pół szklanki brązowej soczewicy
  • marchewka
  • 2-3 ząbki czosnku
  • por (garść talarków)
  • seler ( trochę do smaku)
  • średnia cebula
  • majeranek, pieprz, sól, cukier, ocet

Warzywa kroimy w kostkę, czosnek wyciskamy praską lub także kroimy, wrzucamy do garnka, soczewicę również i zalewamy wszystko bulionem, doprawiamy solą, cukrem, octem. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy około 20-30minut. Pod sam koniec doprawiamy pieprzem i majerankiem. 

Ile dokładnie należy użyć przypraw nie podaję, bo zależy to od smaku buraków, a i każdy gotujący ma swoje kubki smakowe, które są mniej lub bardziej wrażliwe. 

Podawać możemy ze śmietaną lub bez. Dodałam także kilka listków natki pietruszki. 


wtorek, 22 października 2013

Szybka zupa grochowa

Składniki:
  • 250g zielonego grochu (łuskanego)
  • 4 małe marchewki
  • 1 cebula
  • kawałek pora
  • trochę selera
  • sól
  • opcjonalnie boczek


Groch zalewamy 3 litrami wody, gotujemy. W międzyczasie możemy przygotować warzywa, marchew i cebulę kroimy w drobna kostkę, seler ucieramy na tarce, a por kroimy w pół talarki.

Gdy groch zacznie się gotować, musimy zebrać szumowinę, tzn. tę pianę, która tworzy się na górze. Następnie zmniejszamy ogień i dodajemy warzywa, gotujemy około 20 minut, zupa stanie się gęsta, przyprawiamy solą, można dodać jeszcze majeranku, aby nadac zupie grochowej bardziej tradycyjnego smaku. 

A boczek pokrojony w małe paseczki smażywmy i dodajemy do zupy już na talerzu. 

Groch można ugotować także w bulionie, choć nie jest to konieczne, ja robiłam na samej wodzie i dietetyczna grochówka wyszła wspaniała :)

Jeśli nie dodajecie boczku, proponuje podać zupę z kiełkami lucerny.

piątek, 27 lipca 2012

Musztardowa zupa z pora

Od dzisiaj będę robiła najciekawsze według mnie przepisy z książki Olgi Smile pt. "Smak Imprezy". Zaczynam od niebanalnej zupy z pora. Jest to najciekawsza propozycja jak dla mnie. Uwielbiam pora i zupy z pora też :) Próbuje więc takiej nietypowej, z makaronem ryżowym i musztardą francuską. 


Wyszło dość egzotycznie, zupa ma bardzo charakterystyczny smak. I w przeciwieństwie do pomidorówki może nie zasmakować każdemu.






  • duży por
  • śmietana 200ml (30%)
  • musztarda (francuska 2/3 opakowania)
  • kostka rosołowa warzywna
  • 100g makaronu ryżowego



  • Por kroimy w talarki, przez chwile podduszamy, na łyżce masła i odrobinie wody. Następnie zalewamy wrzątkiem (około 2L), dodajemy kostkę rosołową i gotujemy około 5-10 minut. Dodajemy musztardę i śmietanę. Na koniec makaron ryżowy wkładamy do zupy i odstawiamy do ostygnięcia. Jeśli zupa tego potrzebuje to doprawiamy solą i pieprzem. 

    niedziela, 29 kwietnia 2012

    Dwuskładnikowa zupa z fasoli mung i pora

    Fasola mung jest bogatym źródłem błonnika, białka, B9, manganu i magnezu. Ze względu na spore ilości kwasu foliowego polecana jest kobietom w ciąży. Ja może w ciąży nie jestem, ale fasolkę bardzo lubię, szczególnie w tej zupie.


    • 200g fasoli mung
    • por
    • bulion
    • sól, pieprz (opcjonalnie)
    Fasolę musimy najpierw namoczyć (co najmniej 6 godzin). Pora kroimy w talarki, wrzucamy do garnka z odrobiną wody i oleju, chwilę podduszamy, następnie dodajemy fasolkę, mieszamy, zalewamy bulionem (około 1,5L) i gotujemy 30minut na wolnym ogniu pod przykryciem. W międzyczasie dodajemy łyżkę soli. Ponieważ ja nie mam dzisiaj kiełków to dla zaostrzenia smaku dodaje trochę pieprzu. Zupa powinna gotować się tak długo, aż fasola zacznie się rozpadać i zagęszczać zupę. 

    Wskazówka: zupa najlepiej smakuje podana z kiełkami lucerny

    wtorek, 24 kwietnia 2012

    Najlepszy chłodnik litewski ever

    Chłodnik litewski to mój ulubiony chłodnik. Ba! To moja moja ulubiona zupa i moje ulubione danie. Nie zaważam na porę roku, i robię go zawsze. Gdy nie mogę dostać botwiny, gotuje go normalnie z samych buraków i również jest pyszny. Zazwyczaj zamiast soli dodaję sos sojowy to również nadaje mu wspaniały smak. Kiedy przychodzi sezon na chłodnik litewski chodzę po różnych restauracjach gdzie go podają i próbuję i wierzcie mi jadłam już chyba 1000 chłodników litewskich podanych inaczej i inaczej smakujących. Przez lata wypracowałam taki przepis i uznaję, że jest on najlepszy. Niektórzy robią chłodnik ze śmietany, niektórzy tylko z jogurtu. Jeszcze inni dodają wody, pomidorów, czosnku. Spotkałam się naprawdę z przeróżnymi wersjami. Mam takich znajomych, którzy uważają, że chłodnik w ogóle jest ohydny - jak można jeść buraki z maślanką, pytają. A ja się śmieję i wiem, że to i tak będzie moje ulubione danie i jeśli miałabym wybierać mój ostatni posiłek to byłby to właśnie chłodnik litewski :)
    Jeśli nigdy nie jadłeś chłodnika to namawiam - SPRÓBUJ!




    • botwina
    • ogórek świeży
    • pęczek rzodkiewki
    • koperek
    • szczypiorek
    • jogurt naturalny duży
    • maślanka
    • ocet
    • cukier
    • sól
    • jajka
    Botwinę dokładnie myjemy, kroimy w paseczki. Buraki kroimy w cienkie plasterki lub półplasterki, wkładamy do garnka, zalewamy wodą tak aby przykryła botwinę. Dodajemy łyżkę octu, łyżkę cukru i sól. Pod przykryciem gotujemy około 20 minut na małym ogniu, jeśli woda wyparuje to powinniśmy dolać, tak aby buraczki się nie przypaliły. Po około 10 minutach, sprawdzamy jak smakuje woda w której gotują się buraki, powinna być słodka i słona i kwaśnawa, jeśli taka nie jest to dodajemy więcej octu, cukru lub soli. Możemy dodać również kostkę rosołową do gotowania. Podczas gdy nasza botwina się gotuje bierzemy ogórka i rzodkiewkę, myjemy. Pół ogórka kroimy w plasterki a część ucieramy na tarce, tak samo postępujemy z rzodkiewką, możemy dodać także trochę ogórka kiszonego, chłodnik będzie bardziej kwaskowy. Szczypiorek i koperek drobno siekamy. Dodajemy do warzyw odrobinę soli i odstawiamy do lodówki. Kiedy botwina będzie już gotowa również ją odstawiamy do wystygnięcia. Kiedy wszystkie składniki już będą zimne, łączymy je, dodajemy całe opakowanie jogurtu i dopełniamy maślanką, mnie wychodzi około 1L maślanki. wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na kilka godzin aby składniki się przegryzły. W tym czasie gotujemy jajka na twardo. Gdyż chłodnik litewski podajemy z jajkiem lub bez tak jak ja dzisiaj to zrobiłam. 

    Wskazówka 1: Sekretem niepowtarzalnego smaku chłodnika litewskiego jest to, żeby do zimnego chłodnika dodać jeszcze ciepłe jajeczko, i to najlepiej utarte na tarce.
    Wskazówka 2: Smak chłodnika w dużej mierze zależy również od smaku jogurtu i maślanki, polecam zatem wybrać dobry jogurt i dobrą maślankę.
    Wskazówka  3: Jeśli w pęczku botwiny, który kupiliście jest bardzo mało buraków, śmiało możecie dodać jednego zwykłego buraka, w innym przypadku Wasz chłodnik będzie bardzo biały. 

    poniedziałek, 2 kwietnia 2012

    Czerwona zupa z czerwonej soczewicy i czerwonego ziemniaka

    Pycha. 



    • 200g czerwonej soczewicy
    • 1 duży czerwony ziemniak
    • 2 cebule
    • 2 ząbki czosnku
    • kostka rosołowa
    • sól, pieprz cayenne, papryka słodka, curry, cukier, koncentrat pomidorowy
    Cebulę kroimy w piórka, czosnek w kosteczkę, zalewamy odrobiną wody dusimy. Ziemniaka obieramy kroimy w drobna kostkę. Soczewicę musimy najpierw opłukać. gdy cebula już zmięknie, dodajemy ziemniaka i soczewicę, zalewamy wrzątkiem, do pełna :) Dodajemy kostkę rosołową (ja używam kostek bez soli), łyżkę soli, i dwie łyżki koncentratu pomidorowego. Gotujemy około 20 minut na wolnym ogniu. Na sam koniec przyprawiamy odrobiną pieprzu cayenne i curry. Dodajemy pół łyżeczki słodkiej papryki i tyle samo cukru. Gotujemy jeszcze 5 minut. 

    wtorek, 27 marca 2012

    Zupa z amarantusem

    Zupy nie cieszą się zbyt dużą popularnością wśród bloggerów, w zasadzie można je zrobić ze wszystkiego i zawsze są smaczne i pożywne. Oprócz tego ułatwiają trawienie, sprzyja to odchudzaniu, a ponieważ lato za pasem trzeba zadbać o linię. Teraz kiedy zakupiłam sobie kostki rosołowe bez glutaminianu sodu i soli o wiele łatwiej i szybciej mogę je przygotować. Wcześniej musiałam najpierw gotować bulion, potem dopiero zupę i tak mi się mało chciało, a z tradycyjnych kostek korzystać po prostu nie lubię, jakoś mnie obrzydzają.



    • puszka groszku
    • marchewka
    • cebula
    • 4 ząbki czosnku
    • 2 kostki rosołowe ( ja używam tych bez soli)
    • 2 liście laurowe
    • 2 kuleczki ziela angielskiego
    • pół łyżeczki kolendry
    • pieprz, słodka papryka (opcjonalnie)
    • pół szklanki amarantusa
    Cebulę, czosnek i marchewkę kroimy na mniejsze kawałki i dusimy na kilku łyżkach oliwy i wody. Po chwili dodajemy groszek, zalewamy wrzątkiem, dodajemy kostki rosołowe, ziele angielskie, liść laurowy i kolendrę. Wsypujemy pół szklanki amarantusa i gotujemy na wolnym ogniu około 40 minut, ostawiamy aż wystygnie, miksujemy. Aha i pamiętajmy o tym, żeby wyjąć liście laurowe i ziele angielskie przed miksowaniem zupy. Na sam koniec przyprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i słodką papryką, jeśli mamy na to ochotę :)

    środa, 22 lutego 2012

    Zupa krem z zielonej soczewicy

    Osoby które wiecznie skarżą się na to że im zimno powinny częściej jeść zupy. Talerz gorącej zupy rozgrzewa, jest źródłem łatwo przyswajalnej energii, zawierają dużo witamin i minerałów, zaspakajają pragnienie oraz "zabijają" pierwszy głód.
    Soczewica jest jednym z naszych ulubionych roślin strączkowych, dlatego przygotowałyśmy ten krem. Smaczna, pożywna i rozgrzewa.




    • 2 marchewki
    • por
    • 3 ziemniaki
    • 3/4 szklanki zielonej soczewicy
    • 1,5 litra bulionu
    • pieprz, sól, tymianek
    • natka pietruszki
    Pokrojoną marchewkę i pora gotujemy w bulionie około 10 minut. W osobnym garnku w osolonej wodzie gotujemy soczewicę do miękkości. Następnie do bulionu dodajemy ziemniaki, również pokrojone w kostkę. Po dodaniu ziemniaków zupę gotujemy około 20 minut. Następnie przyprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Gotujemy jeszcze 5-7 minut. Po tym czasie dodajemy do zupy część soczewicy i miksujemy. Kiedy uzyskamy już konsystencję kremu, dodajemy resztę soczewicy, podajemy z natką pietruszki. 

    poniedziałek, 13 lutego 2012

    Pieczarkowa

    To jedna z tych zup, która podajemy w domu na obiad na zmianę z pomidorową, jarzynową, ogórkową i rosołem. Raczej nie podajemy jej kiedy przychodzą goście. Żeby zmienić coś w przepisie, który znamy od lat możemy wykorzystać kilka podsmażonych pieczarek, które dodają restauracyjny charakter zupie pieczarkowej i sprawia, że nie powstydzimy się jej nawet przed samą teściową ;) Sami zobaczcie.



    • 40 dkg pieczarek
    • marchewka
    • mała cebula
    • 1,5 litra bulionu
    • sól, biały pieprz
    • natka pietruszki
    • 1/3 szklanka śmietany
    Cebulę kroimy w kosteczkę, podsmażamy. Marchew ucieramy na tarce, dodajemy do garnka, solimy.  Większość pieczarek kroimy w plasterki. Wszystko podsmażamy jeszcze chwilę, do momentu, aż pieczarki zmniejszą swoją objętość. Zostawiamy kilka małych pieczarek, bo będziemy je podsmażać i na końcu dodawać do zupy.
    Warzywa zalewamy bulionem, na wolnym gotujemy około 15 minut. W tym czasie możemy zająć się pozostałymi pieczarkami. Jeśli są zbyt duże kroimy je na połowę. i na bardzo małym ogniu smażymy tak długo dopóki nie będą miękkie. 
    Do pół szklanki  śmietany, wlewamy łyżkę zupy i mieszamy tak aby śmietana się ogrzała. Następnie powoli wlewamy do zupy, przyprawiamy pieprzem. 
    Do miseczek wlewamy zupę, do tego dokładamy kilka przysmażonych pieczarek i posypujemy natką pietruszki. 


    poniedziałek, 6 lutego 2012

    Zupa z pora z kluseczkami z białego sera

    Zupę z pora lubimy w każdej postaci. Ale ta jest wyjątkowa, ponieważ jest z białym serem. Początkowo nie byłyśmy przekonane do tego pomysłu, ale wszystkiego trzeba spróbować. Wyszła smaczna, a biały ser pod wpływem wrzątku zmienia się w kluseczki serowe, które świetnie się komponują z kremem porowym. Więc tym niecodziennym przepisem chcemy się pochwalić i zachęcić do gotowania!





    • cebula
    • marchewka
    • pietruszka korzeń
    • 2 ziemniaki
    • por
    • 250g twarogu
    • 1,5 kostki rosołowe
    • sól, pieprz
    Cebulę, marchewkę pietruszkę i ziemniaki kroimy w kostkę. Por kroimy w talarki. Zaczynamy od podsmażenia cebuli. Gdy będzie szklista, dodajemy marchewkę i pietruszkę, dusimy przez chwilę, dodajemy ziemniaki, dusimy przez kolejne kilka minut. Następnie dodajemy por i zalewamy wrzątkiem, około 1,5 litra, aż woda będzie około 2cm ponad warzywa. Dodajemy kostki rosołowe. Gotujemy na wolnym ogniu około 20 minut. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Zupę blendujemy, aby uzyskać konsystencję kremu. Następnie do zmiksowanej już zupy wrzucamy pokrojony w kostkę twaróg. Gotujemy 5 minut.

    Wskazówka: lepiej nie używajcie sera mazurskiego z mlekpolu, ponieważ bardzo się kruszy i nam zamiast kluseczek wyszły bardzo małe kluseczki :) najlepszy będzie taki ser, który przy krojeniu w kostkę będzie trzymał swój kształt. 

    środa, 25 stycznia 2012

    Babcina zupa ziemniaczana

    Przez niektórych nazywana kartoflanką, wielu kojarzyć ją będzie ze smakiem z dzieciństwa. Nasze babcie często robiły taką zupę ze względu na składniki wówczas powszechnie dostępne i ich niską cenę. 
    Jest to świetne danie, które zaspokoi Wasz głód i nie nadwyręży Waszego budżetu. 
    Zwykle pod koniec miesiąca będziemy zamieszczały dania nie wymagające dużego wkładu finansowego, ponieważ same należymy do grupy ludzi z niskim budżetem. 




    • 4 duże ziemniaki
    • 2 małe cebule
    • pół marchewki
    • 2 ząbki czosnku
    • 1,5 litra bulionu
    • śmietana, tłuste mleko
    • biały pieprz, sól, majeranek, koperek
    Cebulę drobno kroimy, podsmażamy na złoty kolor. Dodajemy startą marchewkę, drobno pokrojone ziemniaki i posiekany czosnek. Zalewamy bulionem, gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut, aż ziemniaki będą miękkie, dodajemy pół łyżeczki majeranku.
    Zdejmujemy z kuchenki, czekamy aż lekko ostygnie. Jeżeli lubimy kremowe zupy możemy zmiksować część bądź rozgnieść ziemniaki tłuczkiem do ziemniaków. W kubku mieszamy 2 łyżki śmietany i pół szklanki mleka, które ostrożnie dodajemy do zupy, ciągle mieszając, doprawiamy białym pieprzem i solą. Podawać możemy z odrobiną koperku. 

    środa, 18 stycznia 2012

    Rosół chiński

    Chińską kuchnię lubi każdy. Idealnie nadaję się na mroźne dni. Przez swój intensywny smak i aromat może poprawić nam nastrój. Do tego jest łatwa i szybka w przygotowaniu. Kolorowa i pikantna, cieszy oko i podniebienie. Jest również dobrą opcją dla osób dbających o linię, syci, ale zawiera niewielką ilość kalorii. 



    • kapusta pekińska
    • 1 spora papryka
    • 1 cebula
    • kiełki fasoli mung (mała puszka)
    • średnia marchewka
    • por (kilka kawałków zielonych części pora)
    • pędy bambusa w plastrach
    • ostra papryczka
    • woda
    • sól, imbir w proszku, sos sojowy, papryka słodka i ostra, kolendra
    • makaron ryżowy
    10 liści kapusty pekińskiej kroimy w paski. Paprykę, marchewkę i cebulę kroimy w dość dużą kostkę. Por kroimy w paski. Wszystkie składniki wkładamy do garnka i zalewamy gorącą wodą. Dodajemy kilka kawałeczków ostrej papryczki, kilka ziarenek kolendry, łyżkę imbiru i sól, gotujemy 30 minut na wolnym ogniu. W razie konieczności dolewamy wodę. Następnie dodajemy łyżkę sosu sojowego, pół łyżki papryki słodkiej i trochę ostrej papryki w zależności od upodobania.
    Małe opakowanie makaronu ryżowego wkładamy do gotowej zupy, po to aby makaron wchłonął jej smak. Możemy go również pociąć aby łatwiej było nam jeść. Po kilku minutach zupa jest gotowa do podania. 

    poniedziałek, 16 stycznia 2012

    Zupa cebulowa

    Pomysł na przygotowanie tej zupy powstał całkiem przypadkowo. Magda będąc na zakupach w Biedronce, zaszalała i kupiła kilogramowe opakowanie cebuli, ponieważ kosztowało jedyne 99 gr. Bardzo szybko okazało się, że nie ma co zrobić z taką ilością. Wtedy do akcji wkroczył Tencza, proponując ugotowanie zupy cebulowej. Zaproponował tenże przepis i zupa okazała się tak smaczna, że zniknęła z garnka szybciej niż powstała. Jeszcze tego samego dnia Magda poszła ponownie do Biedronki aby kupić więcej cebuli i powstało więcej zupy, która zniknęła równie szybko jak poprzednia. 


    • 0,5 kg cebuli
    • 200ml białego wina (półwytrawne)
    • 1litr bulionu warzywnego
    • 2 ząbki czosnku, tymianek, olej, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy
    • kilka kromek chleba 
    • starty ser
    Cebulę kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka na rozgrzany olej. Dusimy ją na wolnym ogniu około 30 minut, uważając żeby się nie przypaliła. Kiedy cebula będzie brązowa, ścieramy 2 ząbki czosnku i dusimy przez 1 minutę. Następnie dodajemy wino i gotujemy tak długo, aż zmniejszy swą objętość o połowę. Do wywaru dodajemy bulion wraz z zielem angielskim, 2 listkami laurowymi i tymiankiem. Gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu około 40 minut, pod koniec gotowania dodajemy pół łyżeczki pieprzu i szczyptę soli, wyciągamy ziele angielskie i liście laurowe. Gotową zupę miksujemy. W trakcie gotowania zupy przygotowujemy grzanki: pokrojone w kostkę kromki, smażymy na maśle lub podgrzewamy w piekarniku. Zupę nalewamy do misek, dodajemy grzanki, posypujemy startym serem po czym wkładamy do rozgrzanego piekarnika i czekamy kilka minut aż ser się lekko zarumieni. 


    wtorek, 10 stycznia 2012

    Piekielnie ostra zupa meksykańska



    • 2 papryki, żółta i czerwona
    • 3 średnie pomidory
    • pół puszki kukurydzy
    • średnia cebula
    • przecier pomidorowy
    • litr bulionu warzywnego
    • olej, papryka słodka, papryka ostra, pieprz
    • cebula dymka bądź szczypiorek do ozdoby
    Na łyżce oleju i dwóch łyżkach wody dusimy drobno pokrojoną w kostkę paprykę. Po kilku minutach dodajemy posiekaną cebulę i dusimy kolejne 2 minuty. Pomidory obieramy ze skórki, wydrążamy środki, których nie dodajemy do zupy ponieważ nadają kwaśny smak. Resztę pomidora kroimy w kostkę i razem z kukurydzą dodajemy do garnka. Zalewamy wszystko bulionem. Przyprawiamy 1 łyżką słodkiej papryki, mała łyżeczką papryki ostrej i odrobiną pieprzu, gotujemy 20  minut, następnie dodajemy 250ml przecieru pomidorowego i gotujemy kolejne 10 minut. Podajemy przyozdobione szczypiorkiem lub odrobiną utartego żółtego sera. Jeżeli akurat przyjmujemy gości, możemy zaskoczyć ich sposobem podania. Proponujemy wziąć dużą paprykę, odciąć kapelusz, wydrążyć pestki i zupę wlać do środka. W ten sposób nie pozostaję nic do umycia, ponieważ naczynie również może zostać zjedzone :)

    poniedziałek, 9 stycznia 2012

    Zupa z cukinii, papryki, brokuła i zielonej soczewicy

    • cukinia
    • papryka
    • brokuł
    • dwie garści zielonej soczewicy
    • litr bulionu
    • pomidory w puszcze
    • ocet, pieprz cayenne, papryka słodka, czosnek, szczypiorek

    Czosnek, cukinię, paprykę i brokuła drobno kroimy, zalewamy bulionem, dodajemy łyżkę octu i soczewicę, gotujemy około 10-15 min. Dodajemy trochę pomidorów z puszki, bądź przecieru pomidorowego. Całość lekko rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków, przyprawiamy papryką słodką i ostrą. Gotujemy jeszcze chwilę. Podajemy ze szczypiorkiem.

    Maślana zupa szczawiowa

    • świeży szczaw
    • łyżka masła
    • litr bulionu
    • jaja
    • jogurt naturalny
    • sól, pieprz

    Rozpuszczamy łyżkę masła w rondelku, dodajemy szczaw i dusimy, aż zrobi się papka. W tym czasie gotujemy bulion. Następnie przecieramy szczaw przez sitko i dodajemy do bulionu. Gotujemy jeszcze kilka minut, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Podajemy z jajem ugotowanym na twardo i jogurtem naturalnym. 

    Krem z marchewki z amarantusem


    • 4 duże marchewki
    • 1 cebula
    • pół szklanki amarantusa
    • ząbek czosnku
    • odrobina ostrej papryczki chili bądź ostra papryka w proszku
    • kolendra, słodka papryka, bulion

    Cebulę, czosnek i ostra paprykę dusimy przez chwilę na odrobinie oliwy i wody. Następnie dodajemy obrane marchewki, łyżkę kolendry i amarantus. Wszystko dusimy jeszcze chwilę a następnie zalewamy wrzątkiem, tak aby zakrywało warzywa i gotujemy do miękkości (około 20 minut). Następnie dodajemy trochę słodkiej papryki. Po ostudzeniu całość miksujemy na gładką masę. Podgrzewamy i podajemy z groszkiem ptysiowym. Smacznego!